Konto oszczędnościowe, którego szukałem

24
3649
wyświetleń

Ten wpis powstaje w Bydgoszczy, gdzie przyjechałem “popracować” (w praktyce: zobaczyć ludzi z biura) pierwszy raz od kilku miesięcy. Po raz kolejny stwierdziłem, że BlaBlaCar jest jednym z moich ulubionych lifehacków, a jadąc tramwajem obok miejsca, gdzie wynajmowaliśmy mieszkanie podczas naszej niemal rocznej przygody w tym mieście (która oznaczała zdecydowane wyjście poza strefę komfortu!), aż mi się łezka w oku zakręciła. Czas leci niesamowicie szybko – 4 lata temu spacerowałem z wózkiem nad Brdą z naszą kilkumiesięczną Mają, która już prawie wyrosła na małą panienkę…

Ale wróćmy na ziemię. Kilkudniowa wizyta w Bydgoszczy oznacza, że czas na blogowanie nieco się skurczy. Dlatego wtorkowy, obszerny wpis przesunę o kilka dni, a zamiast tego napiszę kilka zdań o produkcie, który dopiero co odkryłem i którym chciałbym Ci nieco przybliżyć. Jeśli więc nie jesteś zainteresowany tego typu marketingiem, możesz od razu skończyć czytać i poczekać kilka dni na ostatni już (chyba ;)) wpis o naszym projekcie “Mieszkanie na wynajem”. Deal jasny i uczciwy, ale jeśli z ciekawością czytałeś o naszym sposobie na połączenie systemu kopertowego i funduszu celowego, prawdopodobnie i poniższy produkt będzie dla Ciebie interesujący.

Wspomniany wpis traktował między innymi o funduszach celowych, na które regularnie odkładamy całkiem spore kwoty. Stan poszczególnych funduszy (np. “auto”, “wakacje”, “sport” itp) śledzimy w tym samym akruszu kalkulacyjnym, w którym spisujemy wszystkie wydatki oraz budżetujemy. Następny krok to odwzorowanie tych wirtualnych cyferek w postaci subkont, które na początku każdego miesiąca zasilamy kwotą wyliczoną przez arkusz. Wtedy sam zwróciłem uwagę na sporą wadę tego rozwiązania:

Powyższa metoda ma tą wadę, że zgromadzone środki są niemal nieoprocentowane. Na razie to akceptuję z racji relatywnie niewielkich odsetek ze zgromadzonych do tej pory kwot, w przyszłości mogę wprowadzić jakąś ewolucję tego podejścia (na przykład, arkusz kalkulacyjny dokładnie odwzorowujący stan środków, a faktycznie odłożone środki zdeponowane na jednym, oprocentowanym koncie oszczędnościowym).

Ponieważ co miesiąc na nasze konta celowe trafia kilka tysięcy złotych, to ich sumaryczna wartość regularnie rośnie, a co za tym idzie: rosną również utracone odsetki od owych kwot. Na dzień dzisiejszy na 7 (!!!) różnych subkontach mamy zdeponowane niemal 25 000 zł. Oprocentowanie tej kwoty to mniej więcej 0,25%… czyli jakieś 4 zł na czysto w miesiącu… przecież to na waciki nawet nie starczy 🙂

Chyba przyznasz, że ciężko nazwać to rozwiązanie optymalnym? Wystarczy podkręcić to oprocentowanie o jakieś 2,5% i mamy ponad 10-krotnie większe odsetki ze wspomnianej kwoty. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, zwłaszcza że przedział 2,5-3% to aktualnie poziom, jaki oferują nieliczne lokaty bankowe, które średnio nadają się do realizacji naszego celu, jakim jest kumulowanie funduszy i regularne z nich korzystanie.



Idealnym produktem jest właśnie konto oszczędnościowe, ale banki, w których aktualnie mam konta nie silą się na zaproponowanie jakiegokolwiek sensownego poziomu oprocentowania. Wszystko poniżej 1% to ewidentna kpina z klienta, 1-2% to taka oferta “od niechcenia”, a dopiero zbliżenie się do tego, co oferują lokaty (bez zamrażania pieniędzy na dłuższy czas, jakiego one wymagają) jest warte uwagi.
 
Właśnie dlatego złożyłem wniosek o Konto Oszczędnościowe Profit w Banku Millenium. Oprocentowanie? 2,7% do kwoty 200 000 zł, przez 92 dni od przelania środków. Ale to jeszcze nic, bo porównywalną ofertę ma kilka innych banków. To, co wyróżnia konto Profit to niesamowita wręcz powtarzalność oferty, która oznacza ni mniej ni więcej, że od ponad 2 lat Bank Millenium oferuje kolejne edycje tej promocji, na którą bez problemu mogą załapać się również obecni klienci i jest spora szansa na to, że w przyszłości nadal tak będzie.

Na czym polega trick? Wystarczy, że przed końcem promocji, mniej więcej co 3 miesiące, w odpowiednim terminie wycofamy posiadane środki  – na przykład, przelewając je do innego banku. A już kilka dni później mogą one wrócić (a wręcz powinny!) z powrotem do Banku Millenium, żebyśmy mogli cieszyć się kolejnymi trzema miesiącami promocyjnego oprocentowania. Całość bardzo dokładnie opisał Michał z livesmarter.pl, który zresztą nie ma sobie równych w blogach z kategorii “zarabianie na bankach”.

Czy są jeszcze jakieś haczyki? Aby założyć konto oszczędnościowe Profit, trzeba również posiadać konto osobiste 360°, a także zapewnić comiesięczne wpływy (500 lub 1000 zł, wystarczy przelew własny z innego banku) i chociaż raz na miesiąc dokonać transakcji kartą do konta. Czy to zła informacja? Niekoniecznie, bo aktualnie nowi klienci mogą liczyć na dodatkowe 350 zł (100 zł na konto + 250 zł w formie bonu na fly.pl). O szczegółach również pisał Michał i zainteresowanych ponownie zapraszam do Jego wpisu (zdecydowanie warto go przeczytać przed skorzystaniem z promocji!).



Myślę, że po przerzuceniu środków z kont celowych na jedno konto oszczędnościowe, nasz system będzie kompletny. Dla całkowicie darmowych kilkudziesięciu złotych miesięcznie (potencjalnie więcej wraz ze wzrostem zdeponowanych kwot) warto założyć dodatkowe konto, mimo potencjalnej wady tego podejścia. Otóż wszystkie fundusze będą kontrolowane wyłącznie z poziomu arkusza kalkulacyjnego, więc nie wystarczy spojrzeć na konto sumaryczne i stwierdzić “mam 25 000 zł, na nowy rower wystarczy w zupełności” ;). Równie ważne będzie sprawdzenie stanu danego subfunduszu (w tym przypadku: sport) i oparcie się pokusie, żeby – niczym Robin Hood – podebrać stamtąd, gdzie mamy więcej (np. “auto”) i rozdać tam, gdzie brakuje (np. “ubrania”).
 
Pamiętaj też, że niemal wszystkie konta oszczędnościowe w różnych bankach mają jedną wspólną zasadę: pierwszy przelew w miesiącu z danego konta jest darmowy, natomiast za kolejne trzeba płacić. Zwykle to kwota rzędu 5-10 zł za przelew, dlatego warto się pilnować.

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz założyć konto osobiste Profit za pomocą mojego linku polecającego. To jeden z wartościowych produktów, który z czystym sumieniem mogę polecić i w związku z tym dodałem go również do podstrony “Polecam“.

Konto oszczędnościowe to zresztą bardzo użyteczny produkt dla każdego, kto rozsądnie podchodzi do finansów. Dlatego poniżej pozwoliłem sobie umieścić propozycje dla tych, którzy niekoniecznie chcą przeprowadać się do innego banku lub zakładać kolejne konta. Jeśli masz konto w jednym z poniższych banków, a konto oszczędnościowe nie jest jednym z posiadanych przez Ciebie produktów, zapraszam do sprawdzenia poniższych ofert. Osobiście raczej nie liczyłbym na takiego promocyjnego “tasiemca” jak w opisywanym powyżej koncie w Banku Millenium, ale nawet kilka miesięcy relatywnie dobrego oprocentowania jest lepsze niż trzymanie środków na nieoprocentowanym koncie osobistym, prawda?

  1. Jeśli większą sympatią darzysz bank BZ WBK (który – nie ukrywajmy, zwykle nie nagradza mistrzów oszczędzania dobrymi ofertami), to tam również wystartowała całkiem fajna promocja: 2,7% do 100 000 zł na koncie oszczędnościowym do 30.07.2018.
  2. 2,5% przez 4 miesiące dla nowych środków do 200 000 zł to propozycja dla klientów Getin Banku.
  3. Alior z kolei proponuje 2,5% na 4 miesiące do 100 000 zł.
  4. Idea Bank to 2,15% do kwoty będącej 10-krotnością tego, co leży na naszym RORze.
  5. 2,25% do 50 000 zł to oferta Nest Banku.
  6. T-mobile daje aż 3% na 92 dni, ale limit jest ograniczony do 50 000 zł.
  7. db to 2,55% na 4 miesiące do 100 000 zł.

 

24 KOMENTARZE

  1. BGŻ Optima ma fajną ofertę porównywalną z Milennium. Dodatkowo można tam tworzyć subkonta – co prawda nie tak oprocentowane jak konto główne ale nawet te 1,5% jest warte uwagi.

  2. Lepsza ofertę ma BGŻ Optima – lepsza bo bez żadnych warunków i opłat. zakładasz tylko konto oszczędnościowi co kilkadziesiąt dni zasilasz je środkami a potem opróżniasz ze środków na 14 dni (tak to zawsze wygląda) przed końcem promocji (czyli mechanizm taki sam jak napisałeś w przypadku Konta Oszczędnościowego Profit w Banku Millenium. ). Oprocentowanie – dla tzw. “nowych środków” w każdym cyklu, i od dłuższego czasu (ze dwa lata pewnie) – nie spada poniżej 2,5%

    • Marcin, jak nazywa się ta lokata w BGŻ? sprawdzam na ich stronie i najwyższa (oprócz tej dla nowych klientów) to lokata na 2% i to na 24m

    • Marcin doczytałam, że dotyczy to samego rachunku a nie lokaty, jednak zabranie środków na 14 dni nic nie da , oprocentowanie promocyjne jest liczone dla salda z 08.01.2018?

    • Saldo do promocji nowych środków w BGŻ Optima jest liczone wstecznie od daty początku promocji i w różnych interwałach czasowych więc niełatwo za nimi trafić. Kiedyś cofali się w dacie tylko 3 dni, potem ok. 10 dni, później 14 dni, ostatnio nawet więcej. Nie ma tam stałego terminu, więc Millennium Profit jest tu zdecydowanie bardziej przewidywalny.
      W Optimie najlepiej przechowywać środki na bieżące potrzeby bo można wylewać wielokrotnie w ciągu miesiąca, a w Millennium deponować oszczędności na dłużej (do 200 000 PLN).

      • Dzięki za komentarz. Też mi coś “śmierdziało” z tymi 14oma dniami, a jeśli to jeszcze nie jest jawne, to dla mnie konto Profit zdecydowanie wygrywa.

    • Jak ktoś chce wymaksować %, to Millennium lepsze, jak ktoś nie chce spełniać dodatkowych warunków, to BGŻ Optima lepsze, choć czasem robili niespodzianki z okresami promocji podczas gdy w Millenium można je przewidzieć co do dnia (środki trzeba wyprowadzić tylko na 1 dzień – efektywnie 2 bo saldo ustalają w weekend, więc nie zdążą wrócić w sesjach elixir).

  3. Mnóstwo pracy jak na zysk 14 złoty miesięcznie przy 25 000 zł.

    W raifaisen jest wymarzone konto. Jest bezpłatne i dodatkowych warunków, zarówno konto główne jak i subkonta są oprocentowane 1,5% + 0,5% bonusu jeśli wpłacisz cokolwiek i nie wypłacisz. Oprocentowanie jest oparte na stopie procentowej czyli jak stopy pójdą w górę to oprocentowanie też. Nie ma limitu kwoty.

    Mam to konto już chyba ze 2 lata i nie znalazłem lepszego które dawało by tak dużo przy tak minimalnym zaangażowaniu. Nie muszę nawet śledzić oprocentowania innych kont. Samo pójdzie w górę.

    Z tego co widziałem do tej pory to stale bez wysiłku mam oprocentowanie odpowiadające około 80% najlepszego dostępnego na rynku.

    • Coś źle liczysz, 25 000 zł na 2,7% to 40-kilka złotych miesięcznie a nie 14 zł. Przy wzroście tych funduszy o kilka tysięcy miesięcznie, gra jest warta świeczki, zwłaszcza jeśli porównam z tym, co mam aktualnie.

      • 14 złotych brutto to różnica 0,7% między 2% w raifaisen a 2,7% które niby jest obecnie najlepsze.

        Ja nie mam górnego limitu. Mam konto z pierwszej edycji, być może w nowych edycjach konta były zmiany.

        Co do dużych kwot to jak najbardziej. Jeśli to co mam na koncie oszczędnościowym jest zbliżone do lokaty a nie mam górnego limitu ani nie blokuje środków to te ułamki procenta nie grają roli. Szczególnie jeśli natrafię na jakiś dobry deal i szybko muszę przemieścić kasę.

    • Hmm
      2,2% – oprocentowanie do 100 tys.
      1,225% – oprocentowanie powyżej 100tys.

      Czyli do 100tys. jeszcze się opłaca, a jak ktoś ma więcej to lepiej sobie głowy tą ofertą nie zawracać – standardowe oprocentowanie w BGŻ optima jest lepsze i bez limitów wypłat.

      • Pytanie, czy są uzasadnione sytuacje, kiedy rzeczywiście potrzebujemy bardzo szybkiego dostępu do tak dużych kwot. Jeśli niekoniecznie, to zdadzą tu egzamin również krótkoterminowe (1-3 m-ce) lokaty.

  4. Zosia. to jest konto oszczędnościowe Smart. Oprocentowanie jest cykliczne i w każdym cyklu wynosi 2,5% do 150 tys. zł dla nowych środków. Ja nowe środki, żeby zawsze były nowe i oprocentowane promocyjne, wyliczam tak że jeśli promocja (aktualna) trwa od 26 stycznia 2018 r. do 26 kwietnia 2018 r., to od 26 odejmuje 20 dni i wychodzi mi 6. Faktycznie z tymi tym 14 to przestrzeliłem, bo bank co jakiś czas zmienia ilość dni – kiedyś różnica była 3, potem 7, potem 14 (bardzo, bardzo długo) teraz jak widać 18 dni.

    • Strasznie długo, 18 dni (potencjalnie: więcej) bez oprocentowania co jakiś czas, to mocno obniża sumaryczne oprocentowanie. Chyba, żeby przerzucać to na inne konto oszczędnościowe / krótką lokatę, ale to komplikuje całą zabawę.

      • masz racje że trochę komplikacji jest, ale za to żadnych obowiązków ani opłat… Poza tym nowy klient może założyć lokatę Lokatę Bezkarną – aktualnie na 3,5 % (do 20 tyś.) i Lokatę Bezkompromisową na 2,7 % (do 100 tyś.). Bank tez dość szybko :zapomina że się było jego klientem – po 12 miesiącach od wypowiedzenia starej umowy możesz zawrzeć nowa jako owy klient.

        • To prawda 😉 Jak się człowiek w tym posiedzi, zorientuje się i zobaczy co i jak to może załapać się na całkiem ciekawe oferty 😉
          U mnie z czasem ostatnio kiepsko, ale mam nadzieję, że lada chwila się unormuję.
          Ciekawy dobór tematów tak w ogóle – taki codzienny, życiowy i bezpośrednio związany z Tobą, cieszę się, że zdecydowałeś się na takie ‘niby drobne’ posty jak to jakie masz konto albo post o najemcach.

  5. Wolny super że poruszyłeś ten temat, dziękuję, mnie zainteresował.
    A możesz wytłumaczyć mi jedną rzecz:
    w regulaminie z promocji zapisane jest “Okres obowiązywania oprocentowania promocyjnego – okres 92 dni,” czyli według tego co pisałeś powyżej,
    “Na czym polega trick? Wystarczy, że przed końcem promocji, mniej więcej co 3 miesiące, w odpowiednim terminie wycofamy posiadane środki – na przykład, przelewając je do innego banku.”,

    zakładając że wpłatę pierwszą robię załóżmy w dniu jutrzejszym tj. 21-03-2018 to kiedy należałoby wycofać środki z tego konta?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię